top of page
Szukaj

Wsłuchując się w ciało: pierwszy krok ku zmianie

  • gosiafreese
  • 14 minut temu
  • 1 minut(y) czytania

„Ciało jest fundamentem naszego istnienia, a świadomość jest sposobem, w jaki uczymy się w nim żyć.” — Jim Kepner

W świecie, który nieustannie wyciąga nas na zewnątrz — ku ekranom, harmonogramom i nieustannemu pośpiechowi — łatwo stracić kontakt z miejscem, w którym naprawdę żyjemy: z własnym ciałem.

Jako terapeuta Gestalt często nie zaczynam od pytania: „Co jest nie tak?”, lecz raczej: „Co zauważasz właśnie teraz?”. Nasze ciało nieustannie przekazuje nam subtelne informacje: napięcie w klatce piersiowej, delikatne poruszenie w brzuchu, cofnięcie ramion. Te odczucia nie są przypadkowe. Są znaczącymi wyrazami tego, jak w danym momencie spotykamy się ze światem.

Świadomość ucieleśniona to praktyka wsłuchiwania się w te sygnały płynące z ciała — nie po to, by je naprawiać, lecz by ich wysłuchać.

Jim Kepner pisze o ciele jako o żywym procesie, a nie jedynie przedmiocie, który posiadamy, lecz obecności, którą jesteśmy. W terapii Gestalt zwracamy uwagę na ciało jako na integralną część całego pola doświadczenia. Sposób, w jaki ktoś oddycha, zaciska szczękę czy unika kontaktu wzrokowego, może nieść więcej prawdy niż starannie przygotowana opowieść.

Ta praca nie polega na praktykowaniu uważności wyłącznie po to, by się zrelaksować, choć spokój może się dzięki niej pojawić. Chodzi o nawiązanie kontaktu — z samym sobą, ze swoją historią, własnymi potrzebami i granicami. Ciało potrafi wyrazić to, czego słowa jeszcze nie potrafią nazwać.

Jeśli czujesz się odłączony od siebie, utkwiłeś w miejscu lub nie wiesz, czego naprawdę potrzebujesz, spróbuj zatrzymać się na chwilę. Poczuj stopy oparte o ziemię. Pozwól opaść ramionom. Weź oddech. Właśnie tam zaczyna się rozmowa.


 
 
 

Komentarze


bottom of page